Pasja do życia.

Zawsze boli jak się dowiadujemy, że innym życie się układa na każdym rogu, spełnaiją się jego/jej marzenia a nam się nie udaje.
Tym bardziej, gdy chodzi o osobę, która była nam bardzo bliska.
Ale takie są koleje losu. Najpierw zakochanie, później ślub, a później… dziecko.
Gratuluję. Marzyłeś o tym.

P.s.
Jeśli w ciągu najbliższych tygodni nie rozwiążą się wszystkie moje sprawy bankowe to chyba zacznę żygać na samą myśl o tym moim mieszkaniu. Jeśli by mnie ktoś uprzedził, że to tak wygląda to nawet bym nie zaczynała myśleć o nim.
Zestresowana jak mrówka przed okresem.
W ramach odstresowania się, a przynajmniej próby.. zrobiłam konfitury malinowo-jeżynowe. Szkoda, że ciut za słodkie wyszły, ale plan jest – jutro będzie reanimacja czymś kwaśnym.

Druga strona Polski

Do tej pory uciekałam w góry – cokolwiek się nie działo, łażenie i zdobywanie szczytu było wystarczająco męczące i relaksujące, aby pomogło na cokolwiek.
Rok temu jednak na urlopowe zapomnienie się wybrałam inny kierunek. Północ. W tym roku pomysłów na wakacyjną przygodę było tyle, ile liter w alfabecie, ale koniec końców i tak padło na ‚Północ’.
Do teraz czuję kołysającą deskę pod stopami i pluskającą wodę, mimo że z wody zeszłam 28h temu i mam już za sobą przyjemną 11h podróż do domu. I wiecie co? Mimo kataru, zjechanego kręgosłupa, siniaków na kolanach jeden na drugim, pocharatanych nóg i nieprzyjemnych czerwonych śladkow na palcach rąk mam ochotę w piątek wsiąść w pociąg, dojechac na rano nad zatokę, aby móc wskoczyć na deskę i doszlifować swoje umiejętności i popłynąć… na wprost pod słońcę z wiatrem w żaglu i pluskającą wodą pod deską.
I nie myśleć. Dosłownie o niczym poza żaglem, który tańczy na wietrze, jak mu się zagra a każda wpadka do wody uczy cierpliwości*.

Czy to znowu ucieczka, czy może narodziny kolejnego hobby?
Od piatku wkroczyłam w kolejny etap dorosłości. Papierek na 30 lat szczęścia za niedługo będzie podpisywany. Na razie się boje o tym myśleć, więc po prostu przeglądam katalog z kafelkami i myślę nad kolorem ścian.

*) Wolno, bo wolno ale uczy ;)